piątek, 31 stycznia 2020

RECENZJA "JEDZ, MÓDL SIĘ, KOCHAJ"


Witajcie:-)


Wiem, że miałam posty dodawać co niedziele, ale znowu plany nie poszły po mojej myśli. Takie życie. Postanowiłam, że w tym poście opowiem Wam o książce "Jedz, módl się, kochaj" Elizabeth Gilbert. Na pewno większość słyszała, a nawet pewnie czytała już tę książkę. Jednak ja też dołożę swoje tak zwane trzy grosze:-)






Ta książka to autobiografia autorki. Kobieta po trzydziestce przeżywa trudny rozwód, jest załamana, prawie popełnia samobójstwo. Sama nie wie co ma robić ze swoim życiem, kim tak naprawdę jest. Zapewne wielu z nas nieraz sobie zadało to pytanie choć raz w życiu: co mam robić ze swoim życiem?

Książka przebiega dokładnie tak jak brzmi tytuł. Jedz- Włochy, Módl się- Indie, Kochaj- Indonezja. Nie jestem dobra w recenzjach książek, bo boje się żeby czegoś nie zdradzić. Najbardziej podobała mi się część o Indiach. Tam autorka przeżyła prawdziwe oczyszczenie duchowe. Wyrzuciła z siebie cały ciężar. Chciałabym również poczuć taką lekkość, szczęście, miłość jaką ona przeżyła w Indiach. To nie były zwykłe medytacje, to była duchowa przemiana. Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał tej książki to zachęcam by to zmienił. Muszę obejrzeć jeszcze film na podstawie tej książki:-). Z tego co sprawdziłam to jest kontynuacja "Jedz, módl się, kochaj". Kurcze to koniecznie muszę nadrobić. tytuł tej kontynuacji to "I że cię nie opuszczę". Na pewno będzie równie wspaniała:-) 

Dziękuję za uwagę, o ile kogoś to interesuje co pisze;-) Do następnego razu:-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz