niedziela, 1 października 2017

William Paul Young - "Chata"


Witajcie:)

Dziś opowiem Wam o pewnej książce, która mnie poruszyła do głębi. Przeczytałam ją dawno, ale i tak pamiętam co w niej było. Jest nią "Chata". Zapewne wiele osób ją zna, ale i tak postanowiłam o niej napisać.


Czy wyobrażacie sobie, że ktoś porywa Wam dziecko? To właśnie przeżył Mac, bohater tej książki, jak również jego żona i pozostałych dwoje dzieci. Mac miał dwie córki i syna. Pewnego dnia pojechał z nimi na biwak. Wystarczył moment, aby ich życie wywróciło się do góry nogami. 

Wyobraźcie sobie coś takiego: dwoje starszych dzieci pływa w kajaku na jeziorze, a najmłodsza córka Missy rysuje sobie obrazek. Nagle kajak się wywraca i syn Maca zaczyna tonąć. Co więc robi Mac? Oczywiście biegnie na pomoc synowi. Gdy udaje mu się go uratować i wszyscy się cieszą, nagle Mac orientuje się, że nie ma Missy. Zaczyna jej szukać, wszyscy obozowicze szukają. Nie ma jej nigdzie, jakby zapadła się pod ziemie. Przybywa policja i podejrzewają, że to seryjny morderca, który ma już na koncie porwania. Trafiają na jego ślad prowadzący do starej opuszczonej chaty. Jednak nie ma tam nikogo, tylko sukienka i krew Missy na podłodze. To był straszny moment w tej książce.

Po czterech latach Mac nadal nie pogodził się z tym co stało się z Missy i obwinia Boga. Pewnego dnia w skrzynce znajduje list w którym ktoś zaprasza go do tamtej chaty. Wygląda na to, iż to sam Bóg podrzucił mu ten list. Czy ktoś robi sobie żarty? Kto może w tak okrutny sposób go dręczyć? A tak w ogóle jak Bóg mógł podrzucić list do skrzynki? To wszystko wydaje się dziwne, bardzo dziwne. Czytałam z wypiekami na twarzy co będzie dalej. Mac jednak decyduje się pojechać do tej chaty. Miałam niezłego stracha, że jak tam przybędzie to go ktoś zabije. Stało się coś wręcz przeciwnego. W tym strasznym miejscu które przemieniło się w piękne miejsce spotkał Ojca Niebieskiego, Jezusa i Ducha Świętego. Spędził z nimi cały weekend. Co z tego wynikło? Musicie się przekonać czytając tę książkę. Za dużo już przytoczyłam, ale ta książka jest taka piękna, że trudno mi się powstrzymać. Przeżyjecie dzięki tej książce duchową przemianę. Śmierć Missy mnie wzruszyła, bo to było okrutne, ale potem mnie ta książka wzruszała z radosnego powodu, bo była tam Trójca Przenajświętsza. Polecam każdemu przeczytać, zarówno tym wierzącym, jak i tym niewierzącym. Zapewne wiele razy zadajecie Bogu pytanie: DLACZEGO? W tej książce możecie znaleźć odpowiedź.

Podsumowując, wszyscy mamy problemy, cierpienia, a ta książka daje nadzieje, że warto walczyć. Ta książka była dla mnie jak miód na serce. Kto jeszcze nie czytał, to polecam z całego serca. A jeżeli ktoś czytał, to koniecznie dajcie znać, jak na Was wpłynęła ta książka. Pozdrawiam Was gorąco:-)





Autor: William Paul Young
Tytuł: "Chata"
Wydawnictwo: Nowa Proza


         
     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz